135. Urodzinowo i niekoniecznie książkowo

Dziś są moje urodziny. Ostatni raz mam, jak to mówią, dwójkę z przodu ;). Postanowiłam z tej okazji zaprezentować Wam nieco inny wpis, niż zwykle, nie miałam jednak pomysłu na to, co mogłabym napisać. Zainspirował mnie dopiero jeden z ulubionych blogów W sercu książki. Przypomniało mi się bowiem, że Marta z okazji urodzin napisała 27 faktów o sobie na 27 urodziny (TU), pomyślałam więc, że skorzystam z jej pomysłu (mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko ;)) i napiszę 29 ciekawostek o mnie, z okazji 29 urodzin. Będę jak ta otwarta książka ze zdjęcia ;)





1. Jestem uzależniona od książek. Ale to na pewno wiecie ;)

2. Z zawodu, wykształcenia i zamiłowania jestem bibliotekarką. Pracuję w bibliotece naukowej i bardzo lubię katalogowanie, a kontakt z czytelnikami nieco mniej...

3. Jestem introwertykiem, na dodatek bywam trochę aspołeczna i nieco nieśmiała przy pierwszym kontakcie, więc to takie mega combo. Powoduje to, że najlepiej czuję się we własnym towarzystwie, ewentualnie z bliskimi osobami. Nie otaczam się wieloma osobami, nie lubię nawiązywać nowych kontaktów, stąd mam tylko 4 prawdziwe przyjaciółki i kilkoro bliższych znajomych, z innymi osobami rozmawiam, ale nie jestem blisko.

4. Mam dwie młodsze siostry. Jestem więc najstarsza, co ma swoje plusy, ale też minusy ;). Za to zawsze chciałam mieć brata, no ale jak widać, się nie udało. Mam za to kilku kuzynów, którzy mogą być takimi namiastkami starszego brata.

5. Jestem singielką, trochę z wyboru, trochę z powodu splotu różnych okoliczności życiowych. W każdym razie nie należę do znanych z popkultury desperatek, które uganiają się za przysłowiowymi spodniami, raczej przyzwyczaiłam się i polubiłam moją sytuację.

6. Nie lubię tłumów, ani hałasu, bywam wręcz nadwrażliwa sensorycznie, przez co nie czuję się dobrze np. w autobusie w godzinach szczytu, w centrach handlowych, czy na jakichś masowych imprezach. Pod tym względem podoba mi się obecna sytuacja, ale tylko i wyłącznie pod tym względem ;)

7. Jestem krótkowidzem, okulary noszę od 13. roku życia, lubię je i właściwie nie wyobrażam sobie siebie bez nich.

8. Jestem ciepłolubna, nie lubię zimy i zimna. W październiku najchętniej zapadłabym w sen zimowy, żeby obudzić się na wiosnę, kiedy zaczyna się robić ciepło i przyjemnie.

9. Mój ulubiony miesiąc to maj, nie tylko dlatego, że mam wtedy urodziny. W tym roku mam wrażenie, że maja nie było, zresztą podobnie jak kwietnia.

10. Jestem leniwą kluchą, więc nie lubię ćwiczyć, nie uprawiam też żadnego sportu. Lubię za to oglądać skoki narciarskie, co robię od 16 roku życia, kiedy niespotykanie się zaraziłam zainteresowaniem tym sportem.

11. Lubię chodzić i jak mam czas i możliwości, to potrafię zrobić naprawdę wiele kroków. Najlepiej mi się chodzi w górach, mam nadzieję, że w tym roku uda mi się wyjechać gdzieś w górzyste tereny, choćby na kilka dni.

12. Mam prawo jazdy od kilku lat, ale właściwie nie lubię jeździć samochodem, denerwują mnie inni uczestnicy ruchu drogowego.

13. Nie jestem typem podróżnika, ogólnie wolę domowe zacisze. Wyjątkiem są wspomniane góry, które chętnie, choć rzadko odwiedzam. Z kolei tylko dwa razy w życiu byłam za granicą naszego pięknego kraju, a wielu znanych polskich miast nie widziałam.

14. Tylko jeden jedyny raz w życiu leciałam samolotem (do Włoch), ale nie było to dla mnie jakieś specjalne przeżycie, nie bałam się, a i nie widziałam za wiele przez okno, bo leciałam kiedy było już ciemno.

15. Bardzo lubię grzebać w ziemi, ogródek jest miejscem, w którym spędzam w lecie wiele czasu. Kwiatki doniczkowe jednak najczęściej zabijam, bo zapominam je podlewać, albo podlewam za często.

16. Uwielbiam śpiewać (zwłaszcza przy zmywaniu i pod prysznicem), chociaż kompletnie nie mam słuchu muzycznego. Śpiewam to, co akurat mi w głowie lecie (ostatnio "Toss a coin to your witcher" albo "Pieśń Priscilli")

17. Uwielbiam gotować, chociaż często brakuje mi czasu na jakieś fajne eksperymenty. Niedawno polubiłam też pieczenie, do czego w sumie przyczyniło się to przymusowe zamknięcie. Jestem teraz mistrzem brownie, dobrze mi też wychodzi taki zwykły pszenny chleb.

18. Kocham też jeść, do moich ulubionych potraw należą różne ostre (np. chili con carne) i orientalne dania (np. sushi, czy różne zupy tajskie), wszelkie wariacje na temat ziemniaków, a także ciasta czekoladowe (zwłaszcza brownie!) i lody pistacjowe, czekoladowe, albo o smaku czekolady z chili.

19. Nie lubię kawy, ale piję ją czasem w pracy, żeby się obudzić. Za to herbatę uwielbiam i moja szuflada w pracy jest pełna różnych rodzajów herbat, z przewagą zielonej.

20. Nie lubię robić zakupów, no chyba, że przez internet, bo chodzenie po sklepach mnie męczy i irytuje. Jak już muszę coś kupić, to zawsze mam przygotowaną listę, biorę co trzeba i wychodzę, starając się to zrobić jak najszybciej ;).

21. Nie lubię niespodzianek, nie bawią mnie one, wolę wiedzieć wcześniej wszystko. Ogólnie lubię czytelne i proste komunikaty, nie cierpię niedopowiedzeń.

22. Bardzo lubię zmieniać fryzurę - miałam już włosy krótkie, średnie, długie, asymetryczne, proste, pocieniowane, z grzywką i bez grzywki, rude, blond, czarne, brązowe (naturalnie mam takie mysie). Nawet kiedyś, jak to było jeszcze modne, miałam wygolony kark XD. Jeszcze nie miałam kręconych (poza oczywiście różnymi imprezami, na które używałam lokówki). A aktualnie moje włosy mają kolor brązowy pomieszany z ciemną wiśnią, są długości do połowy pleców, no i znów mam grzywkę, chociaż zaczęłam ją zapuszczać ;).

23. Jestem kompletnym antytalentem w różnych pracach ręcznych (poza wspomnianym wyżej gotowaniem i pieczeniem), w szkole wszystkie prace na technikę robiła mi siostra, albo mama, teraz też proszę je o pomoc w różnych kwestiach.

24. Jestem dość odważną osobą, boję się niewielu rzeczy, właściwie tylko myszy i innych gryzoni, a także dużych psów i burzy.

25. Lubię wracać do niektórych książek i filmów, zwłaszcza do powieści Jane Austen i ich filmowych ekranizacji i adaptacji. Twórczość tej autorki, to dla mnie takie comfort books, dlatego powracam do nich nawet kilka razy do roku. Pomagają mi też jak mam zastój czytelniczy.

26. Nie za bardzo się lubię z książkami z szeroko pojętej fantastyki i komiksami, ale za to kocham filmy o superbohaterach (Marvel!) i "Gwiezdne wojny". Staram się też przełamywać się w tej kwestii, czego przykładem może być moje zainteresowanie serią książkową i serialem o pewnym wiedźminie, o czym wspominałam przy okazji kwietniowego podsumowania.

27. Nie oglądałam jeszcze (i w sumie nie zamierzam) wielu kultowych filmów (takich jak np. "Top Gun", "Rocky", "Goonies", "Ojciec chrzestny", "Forrest Gump", filmy Quentina Tarantino, "E.T", "Dirty dancing", "Obcy", "Terminator", "Szklana pułapka", a także najbardziej znane polskie komedie etc.). Ogólnie nie mam z tym problemu, bo przecież nie muszę wszystkiego znać i oglądać. Czasem tylko się irytuję, bo mam kolegę z pracy, który jest fanem starych polskich filmów i rzuca tekstami z nich, a także oburza się, jak mu mówię, że nie znam tegoż filmu. Właściwie to przestałam już się przyznawać, że nie znam, przytakuję mu tylko ;)

28. Jestem bardzo, bardzo niecierpliwa, brak mi też często motywacji, takiego kopa do działania, stąd nie zrealizowałam wielu życiowych celów i marzeń. Mam słomiany zapał do różnych aktywności, żałuję np. że nie nauczyłam się grać na ukulele, ani że nie mam jakoś zapału do nauki języków obcych.

29. Moje ulubione kolory to czerń, fiolet, granat, bordo i szary. Jako późna nastolatka/młoda dorosła lubiłam wyłącznie czarny, ubierałam się właściwie tylko w tym kolorze, tak że kiedy powoli zaczęłam zakładać ubrania w innych kolorach, wszyscy moi bliscy byli wręcz zszokowani. Do tej pory chętniej kupuję czarne ciuchy, a już zwłaszcza buty.


Mam nadzieję, że Was nie znudziłam ;).

Komentarze

  1. Myślę, że mam z Tobą wiele wspólnego. Też nie przepadam za tłumami i kontakt z ludźmi nie jest dla mnie, w dodatku zdecydowanie wolę robić zakupy przez internet, bo nawet sklep spożywczy jest dla mnie utrapieniem (Ale tam już chodzę, choć pewnie gdyby mieli dostawę online...) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wiedzieć, że nie tylko ja tak mam ;). Niektóre sklepy spożywcze mają dostawy online, ale że ja jestem jednak skąpa, to się przymuszam do kupowania spożywki normalnie, niemniej staram się jak najszybciej to załatwić ;)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego kochana. bBrdzo fajnie jest dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego naj! A 4 przyjaciółki to dużo przecież ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;). A to wiesz, zależy jak kto patrzy ;)

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin:) Miło było Cię lepiej poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dużo ciekawych informacji przedstawiłaś o sobie. Ekstra wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał ten wpis ;)

      Usuń
  6. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego, zdrowia, pogody ducha, radości... tego co sobie zamarzysz :)

    Część z tych informacji wiedziałam ale to sama wiesz :) Mój tata również lubi domowe zacisze przy czym on w sumie lubi nic nie robić xD Taki leniuszek z niego ;P
    "tylko 4 prawdziwe przyjaciółki" Tylko to dużo.... jeśli są prawdziwe, szczere, do serca przylóż to wielki skarb :) Mamy ze sobą wspólne rzeczy ale to sama wiesz :) Spokój, cisza... człowiek wypoczywa. Prawda? :) Antytalencie? Witam w Klubie ale według mnie w Twoim przypadku tak nie jest - masz talent do pisania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję ;).

      No wiadomo, jak się trochę rozmawia poza blogiem, to można się dowiedzieć o sobie czegoś więcej.
      Co do tych przyjaciółek to wiesz, widzę naokoło ludzi, którzy mają tłumy przyjaciół, więc takie osoby mogłyby powiedzieć, że to malutko. A że ja nie za bardzo umiem i lubię nawiązywać kontakty, to dla mnie te cztery to faktycznie dużo :).
      Powiedziałabym że jestem antytalenciem w takich sprawach manualnych, jakichś artystycznych. Co do pisania to chyba nie talent, bo wychodzi mi różnie, powiedziałabym, że to trochę hobby ;)

      Usuń
    2. Siłą rzeczy :)
      A czy to przyjaciele? Tacy prawdziwi, czy przelotna znajomośc, przyjaciółki do poteczek? Tacy przyjaciele dzisiaj są a jutro ich nie ma.. lepiej otaczać się ludźmi którym naprawdę możemy zaufać w 100% i którzy nie zostawią nas w potrzebie :)

      A to tak jak ja chociaż Mama mówi ze naprawiam to co rzekomo nie da sie naprawić - w szczególności w opinii Taty. Ostatnio mała zniszczyła laleczkę z porcelany - każda część osobno... udało misię ją poskładać - ręce, nogi, głowa, tułowie xD ale mała prosiła abym naprawiła :P

      Hobby moze być talentem :)

      Usuń
    3. Ja już nie sprawdzam tego, czy te tłumy to prawdziwi przyjaciele, czy tylko przelotne znajomości ;). Wiem, że ja mam tę moją czwórkę, z którą znam się może niedługo, bo jakieś 7 lat, ale już trochę razem przeszłyśmy, dzielimy się ze sobą różnymi smutkami i radościami, chętnie spędzamy razem czas, pomagamy sobie i jesteśmy dla siebie wsparciem. Nawet przedwczoraj miałyśmy wideoczat z okazji moich urodzin i drugiej przyjaciółki, która urodziła się dzień po mnie.

      No widzisz, to Ty nie jesteś anytalenciem manualnym, skoro potrafisz naprawić różne rzeczy, nawet laleczkę z porcelany, którą pewne małe rączki nieco poturbowały ;)

      Jasne, że hobby może być talentem, ale nie zawsze jest.

      Usuń
    4. 7 lat to dobry staż i cieszę się, że masz wokół siebie takich ludzi... Przyjaciele to Skarb :)
      Pamiętam... mówiłaś. Na pewno to były miło spędzone chwile ;)

      Hm... ale rysować, malować, lepić, wyklejać, ozdabiać itp itd nic z tych rzeczy
      Podobnie gra na instrumencie czy coś innego... śpiewać nie tańczyć nie... no nic :P

      No nie zawsze ale może czasem może się przerodzić? :)

      Usuń
    5. Oczywiście, przyjaciele to wielki skarb i cieszę się, że mam te moje przyjaciółki ;). Korzystając z tego, że wszystko powolutku wraca do normalności, udało nam się umówić na spotkanie "w realu", z czego też bardzo się cieszę.

      Ale talent do naprawiania, to jest też ważny talent i niewiele osób może się nim pochwalić ;).

      Usuń
    6. Cieszę się i to bardzo :)
      I jak było? :)

      Ja się nie mogę pochwalić - po prostu próbuje i myślę jak :)

      Usuń
  7. Też lubię być singielką ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo bycie singielką może być na serio fajne, jak się ma dobre podejście do sprawy ;)

      Usuń
  8. Składam Ci wieeeeelkie sto lat! Wszystkiego najlepszego, najpiękniejszego i najbrowniejszego! xD
    Bardzo dziękuję za te przemiłe słowa i ogromnie się cieszę, że "podkradłaś pomysł", bo cudownie poznać Cię bliżej!!
    Bardzo lubię czarną odzież, ale szczególnie czarne buty! Przez wiele lat nosiłam wyłącznie czarne obuwie, dopiero od kilku lat przekonuje się do barwnych rozwiązań. Przeszłam samą siebie w zeszłym roku - na wyprzedaży w supermarkecie kupiłam sobie trampki koloru pudrowego różu (jeszcze ze 4 lata temu baaardzo nie lubiłam różu, teraz przekonuję się powoli do tego jasnego) i w tym roku noszę je do różowej maseczki (taką dostałam w prezencie :D).
    Szanuję przestrzeń introwertyków, ja jestem taką mieszanką...
    Ja zaraziłam się skokami kilka lat temu od mojego partnera! :D
    Ja też nie lubię szczytów komunikacyjnych ani galeriowych. Źle tam się czuję, miewam ataki paniki i co najgorsze często są kolejki, co nie jest korzystne kiedy po 15-20minutach stania się mdleje. :P Więc piąteczka!
    Tak jak Ty uwielbiam chodzić, kocham herbatę i lubię prace w ogrodzie i podobnie jak Ty, kwiaty doniczkowe najczęściej niestety posyłam na tamten świat xD
    Bardzo lubię zakupy przez internet (oprócz odzieżowych, tutaj jestem staromodna), ale za to bardzo nie lubię zmieniać fryzury. :P Nigdy w życiu nie farbowałam włosów, a grzywkę miałam wyłącznie jako dziecko. Jane Austen ♥♥♥
    Ja musiałam dorosnąć do myśli, że nie muszę znać CAŁEJ klasyki i jeśli coś mi się nie podoba/nie interesuje mnie to po prostu nie muszę tego ani czytać, ani oglądać. Tak jest na przykład z literaturą obozową - wszyscy to czytają, chwalą, ale ja po prostu tego nie lubię. Jednak dopiero od niedawna w pełni rozumiem, że skoro czegoś nie chcę to naprawdę nie muszę tylko dlatego, że to jest, na powiedzmy, liście BBC.
    Nie przejmuj się, skoro wiesz, że masz słomiany zapał (ej, wiesz, że to nie jest prawda - zobacz ile czasu prowadzisz bloga!) to pierwszy krok za Tobą! Mnóstwo pięknych wydarzeń przed Tobą i będzie cudownie, zobaczysz! Ja też mam trochę taki słomiany zapał, szydełko leży i czeka, angielski leży i czeka i trochę, krok po kroczku, z tym walczę. Na razie udało mi się urozsądnić słowo "później" i teraz niektóre rzeczy bez żalu przekładam, ale już nie na tak długo, a inne o prostu realizuję i nie ma zmiłuj. ;)
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i naprawdę bardzo miło było Cię bliżej poznać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję Ci serdecznie za życzenia i taki wspaniały komentarz pod moimi "wypocinami ";).
      Oj, to ja jeszcze chyba nie jestem gotowa na pudrowo-różowe trampki, chociaż mam jedną sukienkę w tym kolorze ;). A maseczki mam właśnie same kolorowe, ani jednej zupełnie czarnej XD. Tak mi się jakoś trafiło, że mam dwie folkowe (w ogóle zapomniałam dodać do ciekawostek, że szalenie lubię folkowe wzory!), jedną czarną w białe kropki i jedną w łapacze snów i noszę je na zmianę (po uprzednim upraniu i wyprasowaniu, oczywiście).
      Ooo też lubisz skoki?! Czad!
      A propos roślin doniczkowych, to dostałam na urodziny lawendę w doniczce i drugą nieokreśloną roślinę z liśćmi w kolorze buraczkowym i właśnie się obawiam czy ich nie zabiję XD.
      No nie, zakupy odzieżowe przez internet są trudne, zwłaszcza jak się ma taką nieproporcjonalną sylwetkę, jak ja. Więc tu też nie szaleję, chociaż czasem uda mi się kupić coś fajnego, jak np. ostatnio trafiłam na fajną koszulkę z księżniczką Leią ;).
      Właśnie ja już dawno temu zrozumiałam, że nie muszę oglądać/czytać/lubić tego co inni, niemniej i tak mi się zdarza irytować, jak ktoś mi mówi: "Jak to nie oglądałaś/czytałaś/słuchałaś/widziałaś tego?! To to klasyk!"
      A wiesz, że nie pomyślałam o tym, że właściwie ten blog i moje konto na instagramie udaje mi się prowadzić mimo słomianego zapału?! Faktycznie, umiem z siebie coś wykrzesać, może uda mi się zrealizować i inne plany... Też porzuciłam szydełko, chociaż nie byłam w tym jakoś specjalnie dobra, tak samo porzuciłam grę na ukulele, nauczywszy się tylko akordów XD. Z angielskim jestem w miarę na bieżąco, bo używam w pracy, chociaż ostatnio, przez tę pandemię nie miałam okazji z nikim rozmawiać w tym języku, za to żałuję, że porzuciłam niemiecki, bo w szkole i na studiach umiałam na serio dużo, a teraz, po kilku latach bez używania tego języka zapomniałam wielu rzeczy...
      Podoba mi się to urozsądnienie słowa "później", chyba i ja powinnam się tym zająć ;).

      Dziękuję jeszcze raz :)

      Usuń
    2. Hahaha - ja też na ten kolor nie byłam gotowa, uwierz mi. Ale skoro i tak chodzę w maseczce na twarzy i trudno mnie rozpoznać... xD
      Widzisz, kiedyś myślałam, że skoki = nuda. A potem moja Druga Połowa totalnie mnie zaraziła i teraz to ja potrafię jęczeć "ej, ale chyba obejrzymy dzisiaj skoki, nie? Daj spokój, możemy się chwilę spóźnić, ale obejrzyjmy..." :D Ale ja w ogóle jestem dziwna, bo lubię oglądać międzynarodową piłkę nożną. ;)
      Lawenda... Udało mi się nie zabić tylko tej, którą dawno temu hodowałam w ogrodzie. Wszystkie domowe zamordowałam. Guilty! Ale Ty dasz radę, bo jak nie Ty, to kto?! :D
      Ej, można mieć idealną sylwetkę jak z Playboy'a, a i tak kupić coś niewymiarowego. Teraz te rozmiary są tak... Interpretowalne i nierówne sobie! Koszulka z Leią! A znasz sklep Othertees? Uwielbiam ich koszulki - mam boską z kaktusami i napisem "Free hugs", fluorescencyjną z kotem Schrodingera (czy ja mówiłam, że uwielbiam kwantówkę? :D) więc szczerze polecam (nie, serio nie płacą mi za reklamę xD).

      O, no widzisz, ja jeszcze nad tym pracuję. Nadal jak ktoś mówi, że jak to nie przeczytałam "Wojny i pokoju" ja jakoś tak... Milknę. I żeby nie było, nie przeczytałam jej z braku czasu, leży na półce i czeka, ale... No. Mam jeszcze pewne rzeczy do przepracowania.

      UKULELE! Żartujesz! :D Ja jeszcze... Hmmm... Dość powiedzieć, że nie wiem jeszcze czy jestem dobra z szydełkiem. ;) No właśnie, nie używane umiejętności zanikają... Niestety...

      Z tym "później" to przeszkoliło mnie życie. Teraz wiem, że tych ważnych rzeczy nie warto odkładać. Grunt to tylko w zgodzie ze sobą rozróżniać co jest dla mnie naprawdę ważne. Czasami pranie, a czasami chwila relaksu... Wciąż się tego uczę, ale uważam, że to znacząco poprawiło jakość mojego życia. ;)

      Nie masz za co - naprawdę cieszę się, że możemy się poznać. ;)

      Usuń
    3. No tak, zalety noszenia maseczki ;).
      Chyba większość ludzi myśli, że skoki to nuda, a tu się okazuje, że mogą dostarczać wielu emocji. Chociaż ostatnio najbardziej emocjonowały mnie niesprawiedliwe oceny sędziów, ale to już temat na inną dyskusję ;). Piłka nożna z kolei do mnie nie przemawia, moja przyjaciółka jest wielką fanką tego sportu i raz oglądałam z nią mecz - wytrzymałam tylko do końca pierwszej połowy XD.
      Znam, znam Othertees, podobało mi się kilka koszulek z tego sklepu, ale jeszcze niczego nie kupiłam ;)
      "Wojnę i pokój" czytałam, bo mnie przyjaciółka namówiła (ona jest wielką fanką tej książki) i mnie jakoś nie porwała ta powieść. Może dlatego, że za dużo w niej wojny ;). Więc rozumiem, że na ten moment u Ciebie ta książka leży i czeka na swój czas, nie ma co się zmuszać.
      No co, ukulele to super instrument, łatwiej się na nim gra niż na gitarze, a i ma delikatniejszy dźwięk. I można na serio wiele rzeczy na nim zagrać ;). Moje siostry są mistrzami gry na ukulele (samoukami), ale ja, jak wspomniałam, nie mam cierpliwości i motywacji do nauki ;).

      Podobno życie jest najlepszym nauczycielem ;)

      Usuń
  9. Świetne fakty :D Masz sporo ulubionych kolorów :D
    Też jestem ciepłolubna, też uwielbiam śpiewać i również należę do tych osób,
    które bardzo lubią zmieniać fryzurę - już niejeden kolor włosów miałam na głowie xD
    Z okazji urodzin życzę Tobie Wszystkiego Najlepszego, a przede wszystkim dużo, dużo zdrówka :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za życzenia ;)
      No proszę, czyli faktycznie mamy coś wspólnego ;)

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń! Nieskończonego brownie, multum wytrwałości i dużo pracy w ogródku, skoro tak to uwielbiasz. :) W ogóle świetny pomysł na post urodzinowy. Te fakty naprawdę pozwoliły mi Cię dużo lepiej poznać. Nie wstrzeliłam się w ani jeden fakt. Wyobrażałam sobie Ciebie jako brunetkę, nie wiem czemu. I bez okularów. :P Rozumiem też, że nie oglądałaś tych "popularnych"/"znanych" filmów, bo mam podobnie, szczególnie z zagranicznymi. Jak Tarantino się wszyscy zachwycają, tak ja nie potrafię zrozumieć fenomenu tego reżysera, a jego filmy są najzwyczajniej w świecie nudne. :)
    Cóż, rozumiem, że za rok dopiszesz 30 fakt? Czy od początku nowe 30 wymyślisz? :P
    Jeszcze raz sto lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :). Ale to nieskończone brownie to jednak chyba by mi nie służyło za dobrze XD

      Ha, to ciekawe, że wyobrażałaś sobie mnie jako brunetkę, ale trochę trafiłaś, bo przez kilka lat miałam czarne włosy ;).
      O panu Tarantino trudno mi się wypowiedzieć, bo też nie widziałam jego filmów ;). Ale myślę, że miałabym podobne zdanie jak Ty, bo często tak mam, że to, co większość zachwyca, mnie jakoś niekoniecznie...
      Jeszcze nie mam planów na za rok, ale kto wie, może wymyślę i 30 faktów XD. A może dodam coś specjalnego, kto wie...

      Usuń
    2. To w takim razie niekalorycznego, nieskończonego brownie! Może być? :P

      Co do Tarantino, niby najlepiej spróbować i przekonać się samemu, ale jeśli Cię nie ciągnie do jego produkcji, to po co? Ja zostałam zmuszona... No, dobrze, poza "Pulp Fiction", które obejrzałam tylko i wyłącznie ze względu na Travoltę i jego tyły. :P Miałam fazę na "Grease" i jakoś tak samo poszło. :)

      Usuń
    3. O, to brzmi super! ;)

      No właśnie, jak nie ciągnie, to szkoda czasu. Zmuszona? O nie, tak być nie może, żeby zmuszać kogoś do oglądania czegokolwiek...
      Akurat pan Travolta nigdy nie należał do moich ulubieńców, więc to mnie akurat nie skusi ;)

      Usuń
  11. Ale czekaj, Ty piszesz o sobie czy o mnie, bo się pogubiłam :D Pod 26 z tych 29 punktów mogłabym się podpisać :D Super pomysł z tymi faktami, przeczytałam z przyjemnością. A tak w ogóle to wiem, że mam dwa dni poślizgu, ale wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, teraz to jestem zaintrygowana, że aż tyle mamy wspólnego! Tak myślę, że punkty nr 2 i 5 nas różnią, ale nie wiem który jeszcze ;).
      Dziękuję ;)

      Usuń
  12. Spóźnione, najlepsze i najszczersze życzenia! Wszystkiego cudownego, naprawdę, spełniania marzeń, bo te warto zamieniać w cele!
    O wow, zawsze zastanawiałam się, jak to jest być bibliotekarką! Zapewne cudowna praca! :) Kochana, co do bycia singlem, dołączam się do tego klubu! :) Jak się znajdzie, to się znajdzie, nie ma co się spieszyć. Ciepłolubna też jestem! I skoki uwielbiam, a lenistwo to jakby trochę moje hobby, haha!
    Czarny kolor jest najpiękniejszy! Pamiętam, że na studniówkę założyłam białą sukienkę, to każdy był w szoku, że w ogóle biel. To był jeden z niewielu wyskoków! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za piękne życzenia :)
      Praca w bibliotece, jak każda inna praca, ma swoje plusy i minusy.
      No proszę, to mamy trochę wspólnego ;).

      Usuń
  13. Miło jest poznać trochę więcej szczegółów na temat Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten mój mały post urodzinowy ma taki miły odbiór ;)

      Usuń
  14. Wszystkiego najlepszego! Podoba mi się taki post, zawsze można lepiej kogoś poznać. Też nie lubię zimna, czasem jest tak, że wszystkim wokół jest ciepło, a tylko mi zimno. :D Herbatę też uwielbiam, jestem od niej uzależniona. :D Mam wiele różnych gatunków, ostatnio zaczęłam też pić yerba matę, moja następna miłość. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że podoba Ci się ten post ;).
      Yerba mate jeszcze nie piłam. To znaczy piłam tylko w wersji torebkowej, ale takiej prawdziwej to nie, muszę kiedyś spróbować ;)

      Usuń
  15. Wszystkiego najlepszego :D bardzo fajny post :D

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Spełnienia marzeń Ci życzę :) Miło było przeczytać ten post.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zatem życzę Ci spełniania marzeń i wszystkiego dobrego.
    Okazuje się, że mamy ze sobą coś wspólnego. Też jestem introwertykiem i krótkowidzem, chociaż okulary zaczęłam nosić trochę wcześniej niż ty. Również nie lubię tłumów - mam wrażenie, że jak jest za dużo ludzi wokół mnie to się duszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Super wiedzieć, że jest trochę podobnych do mnie osób ;)

      Usuń
  18. No proszę, wszystkiego najlepszego! Ja we wrześniu będę ostatni raz świętować urodziny z ostatnią dwójką z przodu :D I tak jak Ty, kiepsko znoszę zimno. Uwielbiam ciepło, aż do przesady. Dużo zdrówka i uśmiechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteśmy w tym samym wieku, ale fajnie ;).
      Dziękuję ;)

      Usuń
  19. Z prawem jazdy mamy tak samo :) bardzo miło było Cie poznać! Życzę wszystkiego co najlepsze w urodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, wszystkiego najlepszego ! Też się boję myszy, ale pająków nie :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam ;).
      No właśnie, pająków się też nie boję, ani żadnych owadów, może dlatego, że są takie małe ;)

      Usuń
  21. Mamy sporo wspólnego. Też jestem introwertykiem i denerwował by mnie kontakt z ludźmi z zewnątrz w pracy. Nie lubię kawy, ale jej nie piję. Nie znam większości znanych filmów. Tez jestem niecierpliwa, uwielbiam gotować, a jeszcze bardziej jeść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, po tych moich "wyznaniach" widzę, że wiele osób jest podobnych do mnie. A myślałam, że jestem wyjątkowa ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz ;)