15. Trochę humoru na urlop, czyli "Projekt: Rosie" Graeme Simsion

Właśnie kończę swój drugi, tym razem dużo krótszy urlop. Wybyłam w Karkonosze, aby trochę wypocząć psychicznie (bo fizycznie to wypoczynku nie miałam, weszłam na Śnieżkę i ogólnie pochodziłam po górach ;)) i zobaczyć na własne oczy te piękne góry. Na długą podróż autokarem przygotowałam sobie dwie książki: "Projekt: Rosie" Graeme Simisona oraz "Ostatnią arystokratkę"



To, że główny bohater cierpi na lekką postać autyzmu jest źródłem różnych zabawnych sytuacji i gaf. Autor nie wyśmiewa schorzenia Dona, ale pokazuje jak ta jego inność myślenia i zachowania może być odebrana w społeczeństwie, a także jak osoby z Zespołem Aspergera postrzegają innych ludzi i ich zachowania. Spotkanie szalonej Rosie i uporządkowanego Dona jest świetnym tego obrazem. 
Narratorem tej powieści jest sam główny bohater, dlatego jest ona napisana w specyficznym stylu: nieco chłodnym, obojętnym, pozbawionym uczuć, za to bogatym w język typowo naukowy. Widać to szczególnie w przemyśleniach i sposobie wypowiadania się Dona. W ogóle bohaterowie są bardzo barwni, mimo niektórych wad, bardzo pozytywni i pełni życia. Don jest typowym naukowcem, żyje i myśli jak naukowiec, dodatkowo jest niezbyt przystosowany społecznie, jak wyżej wspomniałam, ale to wszystko czyni go uroczo nieporadną postacią.  Rosie to bezpretensjonalna studentka, szalona barmanka, niepoukładana dziewczyna, która z miejsca zdobywa sympatię czytelnika. Również postacie drugoplanowe zasługują na wspomnienie: Gene, najlepszy przyjaciel Dona, profesor na wyższej uczelni i zarazem erotoman oraz jego żona Claudia, psycholog, przyjaciółka i życiowy doradca głównego bohatera, a poza nimi szereg pomniejszych osób wzbudzających w czytelniku pozytywne emocje.

Cała powieść to przyjemna komedia romantyczna, bogata w humor sytuacyjny i zabawne dialogi, a także pełna ciepła i pozytywnych emocji. To historia nie za słodka, jak również nie za gorzka, nie za lekka, ale też nie za poważna, poruszająca w ciekawy sposób ważne tematy. Zdecydowanie ją polecam!


Teraz czytam drugą część przygód Dona, pt. "Efekt Rosie", która również jest bardzo ciekawą książką. Potem zamierzam przeczytać drugi i trzeci tom z serii "Arystokratka", której autorem jest czeski pisarz Evžen Boček, a której pierwszą część przeczytałam na urlopie. Po lekturze tej mini serii na pewno podzielę się swoimi spostrzeżeniami ;).

Komentarze

  1. Idealna książka na jesienną chandrę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie czytałam komedii romantycznej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Komedie na jesienną słotę są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to doskonałe książki na ponure, jesienne dni ;)

      Usuń
  4. Również czytałam obie części i miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Karkonosze... zazdroszczę :)

    Nie słyszałam o tej książce ale na jesień wydaje się być idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne góry i przede wszystkim mniej oblegane niż popularne szlaki w Tatrach ;).

      Usuń
    2. Kocham góry <3 Zakopane mnie do siebie zniechęciło :P

      Usuń
    3. Oj tak, Zakopane może zniechęcić tymi tłumami, wszechobecną tandetą etc...

      Usuń
    4. I wszędzie Janosik albo niedźwiedź :P
      A same góry.... Pieniny według mnie piękniejsze a innych nie widziałam ;/

      Usuń
  6. Podoba mi się :) jak tylko będę miała okazję na pewno sięgnę po "Projekt Rosie".

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zapewne nie, ale jeśli będziesz kiedyś miała okazję to przeczytaj, może się przekonasz do tej książki ;)

      Usuń
  8. Chyba jeszcze nie słyszałam o tej książce. Myślę, że mogłabym dać jej szansę, bo wydaje mi się, że może mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na kiepski nastrój powinna być idealna! Teraz choruję troszkę to może by mi się przydała taka właśnie lektura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ta książka to świetny poprawiacz nastroju ;). W końcu reklamują ją jako feel-good book ;)

      Usuń
  10. Na pewno zapiszę sobie ten tytuł! Bo "arystokratkę.." już mi wiele razy polecano!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa propozycja. Skoro komedia i romantyczna, to ja już jestem kupiona i biorę w ciemno, tym bardziej, że polecasz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Karkonosze wspominam z wielkim sentymentem. To tam pomiędzy mną, a moim mężem urodziło się coś więcej :) I to tam wróciliśmy w tym roku, żeby powspominać odbytą tam niegdyś, pamiętną wycieczkę. Co do książki, nie słyszałam o niej dotąd, ale myślę, że taka tematyka mogłaby mi się spodobać. Lubię romantyczne komedie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię książki z takim humorem, także myśle, ze mogłabym z nią spędzić milo wieczor. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zwłaszcza teraz, jak jest ponuro i chłodno ;)

      Usuń
  14. Haha, mam ochotę na tę książkę. Na humor. Potrzebuję komedii romantycznej i to nie na ekranie, ale w książce. Idealnie trafiłaś z tą książką!
    http://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/2018/09/3-filmy-tygodnia-monolog-z-ksiazka-w_22.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka może być całkiem interesująca. Dodaje ją do swojej listy. :)
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem fanką komedii romantycznych, więc chyba to nie będzie najodpowiedniejsza książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam tę ksiażkę dwa lata temu i bardzo, bardzo mi się podobała. Niestety, drugi tom nie dorównuje jej poziomem.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz ;)